Novavis przekłada publikację raportu, choć ten i tak obejmuje dane od stycznia do czerwca — co jasno pokazuje, że nie ma tu próby ukrycia czegokolwiek. Wygląda na to, że spółka celowo rozkłada komunikację w czasie, by raport nie wpłynął na odbiór informacji z końcowej fazy due diligence. To w zasadzie sytuacja typu win-win: słabszy raport nie zmieni wiele, bo rynek i tak czeka na kluczową informację o sprzedaży. Z kolei mocny raport opublikowany równolegle ze sprzedażą wywołałby jednorazowe podbicie, a rozłożenie komunikatów może przyciągnąć szersze grono zainteresowanych i wydłużyć pozytywny efekt.