jak nagle i bez powodu cena wystrzeli, to zrozumiesz, że tu nie chodzi o kryzysy, ameryki, japonie czy inne czynniki spadkowogenne. tu się rozgrywa gra pod coś konkretniejszego, a na rozwiązanie tej zagadki wszyscy czekamy. chodzi o to, ze mało kogo obchodzi czy Twoim zdaniem warto czy nie. ataki werbalne tutaj są tylko podtrzymaniem jakiejkolwiek dyskusji, bo o sensownych rzeczach już dawno przestaliśmy pisać...