To bardzo ciekawe, co się wczoraj stało. Wygląda na to, że starły się dwie wizje rozwoju spółki - aktualna byłego już prezesa i opozycyjna skupiona wokół nr 2, czyli Dąbrowskiego. Jak widać wygrała ta druga. Prezes już drugi raz nie przeforsował skupu i chyba uznał to za osobistą porażkę, więc złożył rezygnację, tak to widzę. Choć sama jej forma jest ciekawa - niby prezes rezygnuje, a info na ESPI jest zatytułowane "Odwołanie". Jest raczej jasne, że Dąbrowski ze stronnikami jest silniejszy od Kaweckiego i przejął kontrolę nad spółką. Czyli stary wiceprezes wraca, a aktualny odchodzi. Niemniej bez względu na to, czy zasiadają w zarządzie czy nie, muszą się dogadać ze sobą dla dobra spółki, bo są jej największymi akcjonariuszami.
A czy większa dywidenda zamiast skupu jest zdrowsza dla spółki? Polemizowałbym. Dywidenda za 52 gr to koszt 6 mil + skup to ok. 10 mil. Razem przynajmniej 16 mln złociszy wyfruwa ze skarbca. Zaś sama dywidenda 83 gr to koszt jedynie 10 mln zeta. Zatem dodatkowe 6 mln zostaje w kasie spółki.