Coś kolega miesza.
Prezesa widziałem na prezentacji "strategii".
Wszystko na pamięć, a zapytany się już gubił.
To była porażka. Nie potrafił nawet określić orientacyjnej ceny urządzenia co dziennikarkę co nieco (?!!) zdziwiło.
Klepał tekst jak na akademii pierwszomajowej.
Z Twojego postu wnioskuję, że jesteś zwolennikiem takich Panów.
Nie sądzę byś był Panią, przyszłą klientką Brastera.
PS
A kto to jest Pawełek i co się stało na walnym?
Kogo Prezes "spławił jak sztubaka"?