Nie znam co prawda sytuacji finansowej pana Lesińskiego, ale nawet jeśli siedzi na dziesiątkach milionów wolnej gotówki, to nie wiem, czy miałby ochotę przeznaczyć ją właśnie na wezwanie...
Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że najczęściej regularnie dokupuje akcje na rynku, w niedużych ilościach, bardzo powoli zwiększając stan swojego posiadania.
Stopniowe zwiększenie relatywnego udziału zapewni mu też skup akcji własnych w połączeniu z umożeniem.
Ja bym się bardzo zdziwił, gdyby doszło do wezwania...