Piekno i tragedia Artefe polega na tym ze 'ciagle jest blisko'. Info o pierwszej transzy kredytowej moze sie pojawic dzisiaj a moze sie nigdy nie pojawic. Z tego co pisza w raporcie prezes nie ma sobie nic do zarzucenia, wydaje sie ze to wina Banku lub wlasciciela, ale niestety nie znamy wersji wszystkich stron. Gdyby sie nie oplacalo to by jednak tego tematu tak dlugo nie drazyli. Ja podchodze do tego tak, ze liczy sie efekt koncowy, a wiele osob pisalo juz ze spolka jest niedoszacowana, wiec gdyby nie podjeli sie tej zwirowni to moze bysmy sie tak 'nie zakopali'.
Rzeczywistosc jest brutalna, jednak gdy pojawi sie jakies rozwiazanie sprawy i doda nieco przejrzystosci to kabelki powinny sie znow stac bardziej atrakcyjne. A i moze sie jakis nowy kontrakt trafi. Dna juz dotknelismy po raz kolejny na 4gr, wiec teraz juz chyba nizej nie bedzie. Slyszalem w sier, paz 2011 ze to sie moze do roku ciagnac i bralem takie ryzyko pod uwage, a do roku juz nie daleko wiec zamiast sie 'wkurzac' lepiej sie cieszmy ze przez ten rok Artefe byl i jest' greckoodporny'.