Ale Biomaxima stoi na nogach. W tej chwili w bezpieczny sposób kończy dużą inwestycję, która zapewni paliwo do wzrostów na najbliższe lata. Można powiedzieć, że epidemia mogłaby zaburzyć taki wzrost, bo pamiętajcie, że wtedy cała służba zdrowia przestawiła się na testowanie jednego patogenu. Biomaxima by co prawda mogła zarobić gotówkę, ale te inwestycje są nacelowane na szeroki zakres testów i wtedy reszta by stała i czekała na lepsze czasy. Więc nawet jeżeli wyniki finansowe teraz nie dopisują i są jakieś opóźnienia, to ważne że spółka realizuje co zamierzyła. Bo nie jesteśmy w "covidówne" tylko w firmie która sprzedaje szeroki portfel diagnostyczny.