Miałem na studiach przedmiot pn. Handel Zagraniczny i na egzaminie otrzymałem pytanie z polityki celnej. Egzamin ledwo zdałem, bo byłem porostu nieprzygotowany, ale do dziś pamiętam, że co do zasady cła nakłada się na towary, bądź surowce i półprodukty służące do wytwarzania towarów nabywanych przez konsumentów i firmy, a nie przez instytucje utrzymywane z budżetów państw. No ale ja studiowałem w latach 90-tych ...
Gdyby komuś przyszło do głowy, aby nie bacząc na odbiór społeczny nałożyć cła na urządzenia medyczne służące do ratowania życia, w tym na roboty chirurgiczne, to nabywca zapłaci więcej o wartość cła, a budżet odzyska tę nadpłatę, więc nie ma to najmniejszego sensu ...