Marcinek i jego koledzy z podwórka już się nie kryją że wchodzili w tego trupa poza IPO żeby ubrać ulice, pompując kłamstwami o nadchodzących grach. Zarobili nieczysto na początku ale teraz mają problem bo nie wiedzą jak resztę papieru sprzedać, spółka jest już przekreślona takimi zagrywkami i teraz mogą handlować tylko między sobą.