Przecież on sprzedawał w IPO więc wyciągnął kupę kasy. Teraz już nie musi sprzedawać. Do tego ma na pewno przyzwoitą pensję, dobre auto służbowe więc jest mu dobrze. A to że nie zamierza kupować nowych akcji to świadczy, że nie wierzy w spółkę, skoro nie chce inwestować własnej kasy.
Program motywacyjny??? Przecież on nie odda tych akcji za darmo, pracownicy będą mogli odkupić od niego z jakimś dyskontem, czyli sprzeda akcje trochę poniżej ceny rynkowej i tyle. To też niezły sposób aby spieniężyć akcje bez wpływu na kurs, bo pewnie takie akcje będą objęte lockupem.
Z czatu nic ciekawego nie wynikło. Generalnie przez 2 lata żadnych pozytywnych info, prawdopodobnie strata operacyjna.
Czemu wydawca wycofał się projektu dagger? Przecież gdyby to był perspektywiczny projekt to by go ciągnęli skoro ileś kasy już włożyli. Prawdopodobnie jest wielka lipa i nie chcieli ryzykować.
Obiektywnie to spółka, która nigdy nie stworzyła produktu klasy AAA na którym dałoby się zarobić. Większość zysku wygenerowała z pracy dla kogoś (wykorzystywanie tańszej siły roboczej). Teraz programistom trzeba także u nas sporo płacić, więc już takich kokosów nie będzie.