Ja bym powiedział, że to nie tyle czas próby, co czas premii świątecznych, które w instytucjach finansowych bywają legendarne. Cześć dziś zarzadzących fundami może nie mieć żadnej wiedzy o Synthosie czy o chemii. Dostali akcje w spadku po swoich poprzednikach i interesowali się wyłącznie przy okazji dywidendy. Dla nich możliwość zamknięcia pozycji ze sporym zyskiem tuż przed końcem roku będzie kusząca.