Jeśli piszesz szczerze, jesteś w miarę na bieżąco z informacjami, to czy nie przyszło ci do głowy, że ktoś może celuje w tym, byś był już zmęczony, krytycznie zmęczony i w przypływie negatywnych emocji sprzedał, oddał te akcje za grosze? Czy na dzisiaj widzisz bezdyskusyjne podstawy do ucieczki, by ratować choćby to, co otrzymasz? Czy te pieniądze, które uzyskasz, stanowiące np. 20% tego co zainwestowałeś, potrzebne są ci na życie? Niewykluczone, że gdyby ci się coś odwidziało wskutek nowych informacji, to nie zdołasz już wrócić i twoja papierowa dotąd strata, stanie się czyimś zyskiem. Dzięki twemu rozgoryczeniu i zmęczeniu, bedzie miał start z niskiego progu. Oczywiście, jednocześnie stwierdzam, że giełda to ryzyko całkowitej utraty inwestycji. Może oderwij się od patrzenia na notowania Moonlita, albo oderwij się od rynków inwestycyjnych, giełdy. Może czasowo wyłącz się z tego, by uczynić reset psychiki. Jest wiele innych ważnych kwestii w życiu. Kilkakrotnie stosowałem w życiu wyłączanie się z tego, wiem, że działało w moim przypadku i dlatego polecam.