Tu akurat prawda leży po środku, kurs zbijała spółdzielnia i panikarze, ale fakt że ponad złotówkę uaktywniał się Waldek wel "KOSA" i wywalał akcje bez opamiętania zasypując każdy popyt blokując przez to kursi, dając pożywkę dla naganiaczy. W sumie "KOSA" i jego postępowanie to jest jedna z niewielu rzeczy, które mi na tej spółce nie dają spokojnie spać.
Pozdrawiam