Dobrze, że jakiś dobry wujaszek informuje nas codziennie zupełnie bezinteresownie o tym, że kurs spadnie i nagania do sprzedaży.
Jaka za tym idzie logika? Masz akcje i uważasz, że spadnie to sprzedaj, napisz o tym raz i do widzenia.
Codziennie pisanie po kilka razy, że nie jak nie rośnie to będzie spadać, bez żadnego uzasadnienia, kiedy kurs buja się ciągle w okolicach 220-230zł, wydaje się mieć tylko jeden cel, wzbudzenie niepewności i naganie na sprzedaż. Skoro ktoś zadaje sobie taki codzienny trud, tzn, że sytuacja jest dokładnie odwrotna niż pisze autor posta.