Oczywiście krytyku masz 100% racji nie ma żadnego powodu aby na synektiku nie kupować przyszłości tym bardziej że w porównaniu do Creotechu tu mamy dziesiątki milionów zysku netto co kwartał a dzisiejsza wycena jest adekwatna do wypracowywanego zysku w przeciwieństwie do w/w spółki, gdzie wycena jest tylko i wyłącznie wiarą w przyszłe zyski.
W takim razie dlaczego rynek ostatnio tak bojaźliwie kupuje przyszłość synektika?
Może z tych powodów o których pisałem wcześniej - mają od 3 lat przełomowy produkt (tak twierdzą) i mimo upływu czasu nie zbliżyli się do dnia komercjalizacji, ewentualna zgoda w USA to jeszcze 2-4 lata do komercjalizacji. Mało tego nikt nawet nie stara się wyjaśnić inwestorom dlaczego wciąż badania w USA nie ruszyły a po blisko 3 latach badań w Polsce nic z tego nie wynikło (żadnej zarobionej zł - czekanie na komercjalizację w USA)
Drugi powód znów deklaracje bez działań - podział - do dziś nie złożono nawet prospektu do KNF (jeśli tak by się stało firma winna o tym poinformować w espi) nie ma żadnego oficjalnego komunikatu o takim fakcie, podła tylko zapowiedź że w pierwszym kwartale 2026 tak się stanie.
W moim odczuciu te dwie kwestie nieco zaburzają wiarę w przyszłość, nie podważam organicznego rozwoju firmy (imponującego) i zwiększania skali działalności i zysków ale wiara w ten czynnik extra (kardioznacznik), który by podwoił lub potroił kapitalizację firmy słabnie.
Wolumen w ostatnim miesiącu jest imponujący 720tys akcji - to chyba doskonale świadczy że i rynek (duzi gracze) też mają podzielone opinie na temat przyszłości, oczywiście podnoszony tu wątek dywidendy może mieć sens - nie wszyscy chcą płacić już podatek.
Pozdrawiam, zobaczymy za rok jak to się rozwinie.