Dokładnie. Tyle, że to akurat zamknięcie nastąpiło w martwym sezonie. Kolekcja jesień-zima popytu już brak, a wiosna hmmm jeszcze za zimno bynajmniej u mnie na dzielni. Przydałoby wiosenne się ocieplenie, albo przedłużenie lockdownu ;) Wtedy pierwsze wiosenne uderzenie popytu podczas lockdownu odbyłoby się przez internet.