Szulernia działa tak, aby stworzyć wrażenie przewagi podaży nad popytem - optycznie mamy nadpodaż. Normalni inwestorzy wolą w tej chwili nie kopać się z koniem, który w dodatku ma zafajdane łajnem kopyta. Natomiast realnej sprzedaży - co widać po obrotach - jest tyle, co na lekarstwo.