Teoretycznie kurs nie jest ściśle powiązany z rzeczywistą kondycją spółek, dlatego nie do końca można powiedzieć, że prezes nie nadaje się na swoje stanowisko. Dla mnie głównym problemem jest sposób komunikacji z akcjonariuszami. Kto wie, o ile jeszcze innych ważnych informacjach mnie mamy pojęcia. Może już dawno rozliczono wszystko z JLR po przekazaniu importerki, a nam po prostu tego nie zakomunikowano? Albo sprawa tych 104mln jest pociągnięta dalej, a my o tym nie wiemy? Nieładnie to wszystko wygląda ;)