spadki to tylko wychodzenie zniecierpliwionych, to nie jest spolka dla takich co za trzy dni chcą liczyć zysk. Brakuje też impulsów do wzrostów. Gdyby rozmowy z contimaxem zakonczyly sie sukcesem byłby impuls, sama rozmowa jak widać nie wystarczy. Pokazuje jednak, że graal stara się rozwijać we wszystkich kierunkach: przejęcia, wykorzystywanie dotacji unijnych, obniżanie kosztów logistyczych (budowa magazynu centralnego) i kosztów zarządu (łączenie spółek w grupie).
Do tego stara się dopasować do realiów rynkowych - nie brnie w ślepy zaułek - słabo wyglądały perspektywy sprzedaży akcji korala na gpw więc szuka innej możliwości - private equity-zwłaszcza teraz gdy spółki spożywcze są na celowniku funduszy. Hossa spożywcza jeszcze długo potrwa, graal prędziej czy później się na nią załapie.