Ha, no i miałem sprzedać za złotówkę, ale chyba jednak nawet nie przybiję ich na ścianę, skoro ulegają dematerializacji...
nie sprzedaję, ciekawi mnie, co będzie dalej --nigdy jeszcze nie zostałem na tonącym okręcie do końca. Głupio jedynie będzie, jak okręt popłynie dalej, a ja utonę.