Tomek jakoś trzeba ten kurs trzymać i akcji zbierać, nie budząc podejrzeń. Kto widząc ten rozwój i przychód, a nawet nie wiemy, na jakie rynki chcą wejść w następnej kolejności będzie im oddawał akcje? Oczywiście każdy decyzje sam i mimo aktywności nagonów, ile zbiorą kilkanaście tysięcy, mimo uwalania i straszenia ustawionymi transakcjami? Zysk może i słaby, bo promocje, bo trzeba na nowych rynkach zachęcić do zakupów i zdobyć rozpoznawalność, ale przychód pokazał, że nowe rynki ruszyły. Jeżeli ktoś jest tu już trochę, to po rapcie raczej nie będzie chciał się akcji pozbywać. Mnie cały czas brakuje jakiejś formy komunikacji z akcjonariuszami, ale może i na to przyjdzie czas. Szkoda by było teraz pozbywać się akcji, ale wiądom, jak to działa, mają dość akcji, żeby trzymać kurs, a nie każdy chce czekać. Pozdrawiam.