eee... szanowni Państwo, jest klawo. Spółka ciągnie ryjem po ziemi, a akcjonariuszy dobry dowcip się trzyma. To a propos fixinów na mikołaja i prima aprilis.
Tym co utopili dużo powiem - nie lękajcie się! Może się jakoś spółka wygrzebie (nie wiem jak). A ci co zarobili jak pan jajcarz winszuję.
Jak będzie - pażywiom, uwidim.