Finałowa sesja maja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie skończyła się spadkami głównych indeksów. WIG20 (
WIG20, 2771.86 -0.51%,
News) oddał 0,51 procent, gdy indeks szerokiego rynku WIG (
WIG, 101476.07 -0.47%,
News) stracił 0,47 procent. Wynik dnia został dodatkowo zaburzony przez fixingowy skok aktywności, który podniósł obrót w
WIG20 do 5,61 miliarda złotych, z czego 1,34 miliarda przypadło na spółkę CCC. Na całym rynku udało się ugrać 6,85 miliarda złotych, z czego przeszło 1,91 miliarda zebrał indeks WIG-Banki, który stracił 0,92 procent. W istocie, piątek był kolejnym dniem relatywnej słabość banków wobec rynku, co przełożyło się na kolejny dzień relatywnej słabości GPW wobec otoczenia, gdzie niemiecki DAX (
^DAX, 23997.48 +0.27%,
News) zyskał 0,27 procent. Niezależnie, popytowi udało się ugrać tygodniową zwyżkę WIG20, która przełożyła się szósty miesiąc zwyżek w serii. Patrząc na zachowanie rynku w końcówce sesji trudno nie odnotować faktu, iż skok obrotu i podniesienie cen były w największym stopniu zbudowane na porządkowaniu portfeli przez inwestorów instytucjonalnych w kontekście kończącego się dziś miesiąca. Sam przebieg sesji był jednak kontynuacją wczorajszej słabości, która połączona ze spadkiem złotego do dolara i euro wskazuje, iż gracze redukowali zaangażowanie w polskie aktywa przez niedzielnymi wyborami prezydenckimi w Polsce. Technicznie patrząc sesję należy uznać za uzupełnienie czwartkowego spadku WIG20, który przyniósł mocną kontrę podaży w rejonie kluczowego oporu i ostrzeżenie, iż na rynek może zawitać głębsza korekta. Należy jednak zakładać, iż poniedziałkowa sesja zostanie zdominowana przez reakcję na wynik wyborów prezydenckich i przyjęcie przez inwestorów rozdania politycznego, które może przesądzić o postrzeganiu rynku polskiego w kolejnych kilku latach.
(Adam Stańczak - DM BOŚ)