Kurczę, chyba się skuszę! Kasa zainwestowana w giełdę nie jest mi potrzebna, gdyż na bieząco całkiem przyzwoicie zarabiam. Prawde mówiąc nie obawiam sie nawet jakiejś głębokiej korekty która niewątpliwie kiedyś musi nadejść. A po głebokich spadkach przychodzą duże wzrosty :)
No to jak, rozbieramy w tym tygodniu batona?
P.S. Mam nadzieję że nie jest twój :)