Jednak co by się stało gdyby pod wpływem paniki, lub nie zawsze rzetelnych, a czasami wręcz nieprawdziwych informacji Klienci zdecydowaliby się wypłacić jednocześnie aktywa z produktów, które są ulokowane na rynku kapitałowym? Tę skrajną sytuację, w naszej ocenie właśnie mieliśmy okazję zaobserwować w przypadku funduszy, zarządzanych przez Altus TFI.
Znaleźliśmy się w sytuacji gdy Klienci - czasami z własnej woli i inicjatywy, czasem pod wpływem czyjejś sugestii - zdecydowali się jednocześnie i masowo złożyć żądania wykupu, których wartość w przypadku niektórych funduszy sięgała nawet 80%, a czasem ponad 90% wartości ich aktywów. Gdyby do dowolnego banku zgłosiła się w ciągu miesiąca podobna liczba Klientów z żądaniem wycofania depozytów w podobnej skali, to bank ten byłby z całą pewnością zmuszony zawiesić na pewien czas obsługę Klientów z uwagi na brak środków płynnych do realizacji tych żądań Klientów.
W takiej sytuacji i ze wskazanych powyżej powodów Zarządzający naszymi funduszami mogli realizować dwa możliwe scenariusze. Jeden to odpowiedzieć na wszystkie żądania wykupu, których wartość wielokrotnie przewyższała wartość odkupów na przestrzeni ostatnich trudnych miesięcy. Realizacja tych zleceń z posiadanej przez fundusze gotówki, czy środków pochodzących ze zbycia instrumentów dłużnych nie byłaby możliwa, a co za tym idzie wymusiłoby to na Zarządzających masową wyprzedaż akcji w bardzo krótkim czasie - a co się z tym wiąże ogromne straty, często sięgające 40-50% niezależnie od prawdziwej wartości tych akcji. To tak jakbyście Państwo byli zmuszeni do sprzedania całego swojego majątku w ciągu kilku dni, wszystkich nieruchomości i ruchomości. Każdy z nas wie, że jest to możliwe tylko godząc się na ceny znacznie niższe niż rynkowe, dlatego nikt z nas z własnej woli tak nie robi.-- każdy normalny to zrozumie.