jeśli naprawdę poważnie to :
przy wejściu w jakakolwiek pozycje powinieneś sobie wyznaczyć 2 punkty ..
pierwszy to granica radości... przy której wychodzi z danej spółki i nie interesuje Cie czy ona spadnie czy wzrośnie tylko cieszysz się z osiągniętego zysku przy założonym dokładnie swoim planie - czyli jestem wielki :)
drugi to granica bólu czyli ... poziom do którego strata jeszcze jest przez ciebie do zaakceptowania poniżej tej granicy niestety musisz bezwzględnie postawić stopa dla pozycji który ucina dalszą stratę ..inaczej przekształci się w stratę której już nie bedziesz w stanie znieść i tak zostaniesz z tymi akcjami do X czasu aż może się odbija i urosną do granicy akceptowalnej straty lub daj Boże zysku
i to by było na tyle w ogólnym zarysie :) :)