to jest druga droga na co wskazuje utrzymywanie kursu i gierki robione przez sternika, ale i w tym przypadku ofe nie stoją pod ścianą inie muszą na gwałt szukać inwestora. Może byc jak na Robygu gdzie przygotówkę pod wezwanie robił Goldman. Wyglądało to podobnie, były chamskie zagrywki z kursem i trzymanie wykresu w ryzach, a i tak na koniec musieli dać dywidendę i extra 50 gr. Z 3 zrobiło się 4 zł. Więc trzymać panowie nie dać się