No to mają problem. Ja bym sugerował rodzinie poszukać dobrego psychiatry. Zawsze trzeba mieć nadzieję, w drugiego człowieka, nawet upadłego, chorego, w nałogach... (nie znaczy że należy mu udzielać kredytu, dawać samochody w leasing, czy wykonywać jakiekolwiek zlecenie bez zapłaty z góry). Ciekawe czy oni sami widzą jakieś wyjście z tej sytuacji, oprócz chowania głowy w piasek i zasłaniania rączkami oczu. Tylko debil myśli że wygra z MF i ze skarbówką, i jeszcze z OLAF. Są spaleni wszędzie.