Przyjmując, że GLC jest spółką mocno rodzinną - tj. wszystkie wysokie stanowiska i decyzje związane z funkcjonowaniem spółki pozostają w kręgu rodzinnym nie widzę żadnych przeszkód, żeby to co mogłoby być zyskiem netto stało się kosztem produkcji czy sutym wynagrodzeniem dla top managementu rodzinnego. Słabe wyniki to niska wycena spółki na GPW.
Czy ktoś mnie przekona, że to jest niemożliwe ?
Nic bez młynarzy tam się nie dzieje. Sorry ta spółka tak ma.