Takie pożyczanie od grubego to niebezpieczna gra dla szorciarza. Pożyczy od cwanego grubego, gruby wiedząc, że ten będzie sypał składa podbierak na kupnie z wartością ujawnianą (rzeczywista ilość papierów w zleceniu ukryta) na ogólną ilość papierów jaką szort pożyczył, po czym szorciarz sypie, wytrzepał się z całego sajzu, kurs się nie zmienił bo gruby wszystko odebrał i szorciarzowi zaczyna robić się ciepło. Kurs zaczyna podchodzić, szorciarzowi puszczają stop lossy co uruchamia zlecenia kupna PKC, papier odpala mocno w górę i szorciarz wybiera wszystkie papiery z oferty wystawione kaskadowo po wyższych cenach na sprzedaż przez grubego, który wcześniej je odebrał. Odważni goście ci szorciarze... Śpieszmy się ich kochać... tak szybko odchodzą.