Jacek - myślę, że ludzie szybciej wrócą na giełdę niż nam się (prawie) wszystkim wydaje. Dlaczego?
Dzisiaj (prawie) wszyscy mali ciułacze pakują się w lokaty. Oprocentowanie 8-9% skończy się jednak bardzo szybko. Będzie mocne cięcie stóp procentowych, a jak na rynku międzybankowym wróci "normalność" to lokaty jeszcze w pierwszej połowie 2009 będą na max 4%. Minus belka i nie zostaje prawie nic...
Sporo ludzi w Polsce posiada jednak dość znaczne oszczędności i raczej szybciej niż później dojdą do jedynej słusznej konkluzji - na niskooprocentowanej lokacie pieniędzy się nie trzyma.
A alternatyw do giełdy jednak dużo nie ma - grunty czy nieruchomości są i tak już drogie (chociaż te pierwsze na razie staniały, ale jak stopy pójdą w dół to ceny do góry).
A wszystko powyższe przy założeniu, że jednak większość spółek zarejestrowanych w Polsce zyski będzie miało i to często przyzwoite....
Myślę, że najpóźniej od połowy 2009 wraca hossa - w nawiązaniu do powyższego + ze względu na dywideny.....