Jest umowa, jest zysk, ale ceny dołowane. Ktoś testuje rano ile akcji jest do ceny 3,15 zł i wycofuje się. Żeby tak łyknął te akcje (ok. 30 tys), to zaczęła by się całkiem nowa historia na MoJ-u. Trzeba odebrać akcje trzymaczowi do ceny 3,00 zł. Może kupimy jeszcze po 500-1000 sztuk. Jeżeli jest nas 30-40 osób, to damy radę!