Zachwyt 300.000 w portfelu jednego akcjonariusza szybko opadł. Teraz rynek skrobie się w głowę jak po komunikacie ze spółki Depend nie kumając o co tak naprawdę chodzi. Czy gość ożeni cichaczem papier? A jeśli nie ożeni, to możne warto dopakować do wora. Skoro on ma takie paki, to dlaczego nie ja - myśli sobie forum...
Stąd blokada mowy i brak wpisów - każdy myśli. Ale po kursie widać, że i wzrostów blokada także. Czyli jednak "może sprzedać te 300.000" rozumuje forum.
Oj, biedny los inwestora, biedny.