Co do fundamentów, to się z Wami (Tobą, Kolberem, i resztą ekipy "Kernel 60-dych minimum") zgadzam. Rozjeżdżamy się jedynie w ocenie tego jak się ta sytuacja zakończy. Wy wierzycie w romatyczne zakończenie typu "sąd podejmie sprawiedliwą decyzję i anuluje emisję akcji" albo jeszcze bardziej romantyczne typu "Werevski będzie chciał wyjść z twarzą i zaproponuje wezwanie po kilkadziesiąt złotych". Ja patrzę na to bardziej pesymistycznie. Wychodzę z założenia, że na koniec dnia i tak duży (akcjonariusz większościowy) zawsze wygra z małym (walcząca drobnica).