Nic nie chcę powiedzieć. Po prostu widzę, że konkurencja próbuje działać na tamtym rynku.
To że jest wojna, nic akurat nie znaczy. Dziesiątki daVinci poszło do Rosji przez ostatnie lata, też to w niczym nie przeszkadzało.
To, że daVinci są na Ukrainie, to wiem, tylko że nie przez naszego dystrybutora.