Pod co teraz miałoby rosnąć? Pod historycznie rekordowe zapasy miedzi przy spadającym popycie i spowolnieniu w Chinach? Pod uruchomienie kopalni Grassberg?? Pod lawinowo rosnące koszty energii??? Bo dotąd rosło pod agresywną spekulację na srebrze tylko że pompowanie balona zawsze ma swój kres...