A, no faktycznie, zagapiłem się... Jakiś rozkojarzony ostatnio chodzę. Przemęczony jakiś jestem. Chybe te upały, co ostatnio były, mnie trochę rozwaliły. Ma się już troszkę latek na karku i nie to zdrowie, co kiedyś.
Jeśi chodzi o upadłość likwidacyjną, to jej nie będzie, cała grupa PBG przetrwa tą zawieruchę. Oczywiście cena nie wróci do poziomów sprzed trzęsienia ziemi, ale na 100% wyjdzie z upadłości i przetrwa.A w międzyczasie będzie jeszcze dużo wzlotów i upadków...