W140 trzeba ich trochę zrozumieć, na 2 bankach miesięcznych kosztów karmi się wiele szumowin,bo inaczej tego czegoś nazwać nie można. Ze spółki która miała aspiracje na rynek usług premium, sami stworzyli śmiecia ubogacając historie o nim swoim ubogim zasobem słownictwa. Ma rosnąć i ch..., każdy kto myśli inaczej to trol opłacany przez konkurencje. Problem tylko w tym ze żadna konkurencja nie traktuje brastera serio, bo co to za gracz który 10 lat temu wymyślił coś innowacyjnego ( na potrzeby dotacji wszystko takie jest, od tego nazewnictwo czegokolwiek się zaczyna:)) naawamial tego u producenta 30 tys na pierwszy strzał, a sprzedaje dwie sztuki w tygodniu. No ktoś tu chyba jest mocno niepoważny. Ciemny lud to kupuje i nie kuma ze nagle nie będzie sprzedaży w tysiącach bo nawet gdyby była to nikt tego nie obsłuży ze strony tej . spółki.