to prawda, śmierdzi ze spółki ale nie jest to trup. śmierdzi tutaj jakimś wałkiem w stylu wydymania mniejszościowych akcjonariuszy.
na koniec 3 kw 2010 zobowiązania krótkoterminowe wynosiły PLN 3 mln a należności 2,6 mln. zakładając że spółka nie ma zapasów (choć pewnie coś tam ma) to teoretycznie brakuje jej 0,4 mln żeby mieć wskaźnik płynności bieżącej na poziomie 1,0x czyli bezpiecznym.
z emisji pozyskała ca 1,45 mln. 0,7 mln wydała na zakup cegielni i zostało jej co najmniej 0,75 mln gotówki. poza tym duża część zobowiązań to kredyt. biorąc pod uwagę nastawienie banków to im przedlużą na kolejny okres- spółka zwiększyła kapitał poprzez emisji akcji i mam dodatkowe zabezpieczenie w postaci drugiej cegielni.
więc o bankructwo w najbliższych 6 miesiacach się wogóle nie boje. bardziej się zastanawiam czy spółka ruszy z produkcją i znajdzie popyt na swoje produkty. jak nie to trzeba sobie odpuścić spółkę bo nic z tego nie będzie. daje jej czas do raportu za 2 kwartał. może to długo ale wcześniejsze wyjście byłoby pochopne. jest to dużo do ugrania jak spółka zacznie pokazywać zyski.