Aaa - zgoda z kazdym słowem. Osser z kumplami chcą z jednej strony pokazać gigantom, które w przyszlości mogą kupic cały nasz Milestone, że na każdym szpitalu mozna sporo zarobić dzięki takiemu "uzależnieniu" go od naszego Compuflo epidural . Uzaleznieniu - mozna powiedziec - na wieczność. A przynajmniej na wiele, wiele lat. Skoro przez ponad 100 lat była uzywana przy znieczuleniu w kregosłup zwykła strzykawka, bo nikt wcześniej nie wymyślił Compuflo, to dziś nie wiadomo czy i jak szybko powstanie coś co z Compuflo mogłoby konkurować. Patenty mamy.
Z drugiej strony prezesi chcą udowodnić gigantom medycznym, że w ślad za fantastycznymi opiniami ekspertów co do Compuflo, najlepsze szpitale rzeczywiście kupują to Compuflo.
Potem zostaje tym gigantom policzyć, ile dzięki ich ogromnym sieciom sprzedaży mogą tych Compuflo umieścić na rynku na całym świecie. No i wycena rynkowa naszego Milestone Medical tez nie będzie bez znaczenia.
Wczoraj po 16-procentowym wzroście kursu Milestone Scientific przekroczył kapitalizację 1 mld złotych. To na pewno nie jest pułap oczekiwań prezesów, którzy mają chyba 32 proc. akcji jak podaje Yahoo.
Za 250 mln złotych - bo tyle wynosi dziś kapitalizacja naszego Milestone Medical - Osser urządzeń Compuflo epidural i Compuflo intra articular tez nie sprzeda.
Spółka powtarza w co drugim komunikacie: "jesteśmy światowym liderem zastrzyków komputerowych" . To nie są wyceny na miarę światowego lidera.