Na razie słaba to jest wykrywalność tego urządzenia. Porozmawiajcie sobie z kobietami i powiedzcie im że wykrywalność tego testera wynosi 70%, czyli niewiele ponad rzut monetą. Usłyszycie właśnie SŁABO. Nie jest to więc urządzenie w pełni wartościowe w systemie diagnostyki, to jest tylko dodatek, niewiele więcej niż gadżet. Bo i tak kobiety będą musiały wykonywać dotychczasowe badania, więc czy naprawdę jest im potrzebny tester braster? comiesięczna zabawa i abonament? za coś co nie daje poczucia bezpieczeństwa?
Więc najistotniejsze jest to czy kobiety rzeczywiście będą chciały tego używać i to masowo? A złotówka w górę czy w dół za cenę emisji nie ma najmniejszego znaczenia. Ważna za to będzie cena urządzenia i abonamentu. A najlepiej jakby udało im się poprawić sprawność testera.