Ja bym spokojnie nie siedział, tylko patrzył, co robi inwestor. Z taką możliwością konwersji wstecznej jak on, to można by siedzieć i popijać kawkę, obserwując jak rośnie zysk.
Cena konwersji to 90% najniższej średniej ceny z ostatnich 10 sesji, prawda? Jeśli tak, to w przypadku gwałtownego wzrostu kursu — na przykład o 100% jednego dnia — inwestor może nabyć akcje po cenie ustalonej na podstawie wcześniejszych notowań, czyli niejako „z ceną wsteczną”. Załóżmy, że średnia cena z ostatnich 10 sesji wynosi 2 zł, a dziś kurs rośnie do 4 zł. W takim przypadku inwestor może zamienić obligacje na akcje po cenie 1,98 zł (czyli 90% z 2,2 zł - średnia) i natychmiast sprzedać je po 4 zł, realizując znaczny zysk. Co więcej, taka konwersja zwiększa liczbę akcji i zmniejsza ich wartość.
Emisja obligacji zamiennych będzie transzowana — pierwsza transza to 5 mln zł, kolejne dziewięć po 3 mln zł, a następne 188 po 2,5 mln zł.
Każda kolejna transza może być uruchomiona nie wcześniej niż 20 dni roboczych po poprzedniej.
Konwersja obligacji na akcje może nastąpić po zawarciu umowy inwestycyjnej i spełnieniu warunków rynkowych (np. odpowiedni poziom obrotu akcjami).