"Problem nie polega jednak na zrobieniu czegoś świeżego, a na skuteczności"
Skuteczność leży i kwiczy. Ponad dwa lata po pierwszych zapowiedziach prac nad serialem usłyszeliśmy, że są w tym samym miejscu "eksploracji scenariuszowych". Gdyby dzisiaj ogłosili, że są gotowi zaczynać, premiera byłaby może za dwa lata, czyli w 2027. Ale to oczywiście mrzonka, stoją w miejscu i nikt tego nie chce finansować. Anonymous Content nie wykłada pieniędzy na produkcję, tylko ją organizuje. O Hadarze nie ma co nawet wspominać, bo tu na samą grę poczekamy minimum 8-10 lat patrząc na obecny etap i moce produkcyjne. Ubawił mnie ten fragment o 150 osobach "w zapasie". No tak, dzial lokalizacji i QA zabierze się za produkcję, zamiast grafików i programistów, hahaha. Brednie o zyskach z opłat licencyjnych też pyszne - ile dotąd spółka zarobiła z zabawek, komiksów i książek? Na tym polega różnica między Star Wars a Cyberpunkiem - tam licencje przynoszą setki milionów zysków, tu spółka ogłasza, że serial Netflixa jest na zasadzie barteru i bezpośrednio zarobku z niego nie ma.