Wojska rosyjskie zmuszone są transportować amunicję na osłach.
https://i.c97.org/ai/631115/aux-head-1740480941-20250225_army_rus_osly_360.jpgEksperci nazywają to „taktyką desperacji”.
Armia rosyjska jest zmuszona powrócić do prymitywnych metod prowadzenia wojny. Według wyciekłych nagrań wideo i nagrań wideo, rosyjscy żołnierze używają osłów i koni do transportu amunicji, rannych, a nawet do przeprowadzania ataków, pisze National Security.
Jednostki konne ćwiczą w bazie niedaleko Rostowa nad Donem. Żołnierze przeprowadzają „ataki konne” na błotnistych polach – dwóch na jednym koniu, jeden powożący, drugi strzelający. Eksperci nazywają to „taktyką desperacji”, zwracając uwagę, że przeciążone zwierzęta poruszają się zbyt wolno i stają się łatwym łupem dla ukraińskich dronów FPV.
Według strony ukraińskiej, „ośle karawany” są coraz częściej wykorzystywane do dostarczania amunicji i ewakuacji rannych w rejonach Donbasu. W jednej z przechwyconych transmisji radiowych rosyjski żołnierz wyjaśnił: „Ministerstwo Obrony przysłało nam osła, bo nie ma już ciężarówek”.
Według zachodnich szacunków, Rosja straciła ponad 15 000 sztuk sprzętu od początku inwazji, w tym ponad 11 000 czołgów i pojazdów opancerzonych. Próby uzupełnienia tego deficytu motocyklami i quadami również poniosły znaczne straty.
Prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski wyśmiał tę sytuację, pisząc: „Od czołgów T-90 do kucyków, imperium Putina cofa się”.
Eksperci zauważają, że wykorzystywanie zwierząt spowalnia logistykę i sprawia, że dostawy są podatne na zagrożenia — Rosja w istocie wraca do metod stosowanych w XIX wieku.
XIX wiek dzisiaj jutro średniowiecze skoro antyki wyciągają.
Historia została rozbrojona: artylerzyści zniszczyli „rzadkość”, która przetrwała Stalina, ale nie Siły Zbrojne Ukrainy.
W obwodzie donieckim, w trakcie walki kontrbateryjnej, artylerzyści 55. brygady odkryli i zniszczyli prawdziwą „rzadkość” – radziecką haubicę ML-20, wyprodukowaną w przededniu i podczas II wojny światowej.http
s://www.f
acebo
ok.co
m/re
el/854984637692256
„Ugasić Moskwę”: Wojna nabiera ciekawego wymiaru.
Jak dotąd Ukraina jedynie uszczypnęła Rosję.
Ataki Ukrainy na rosyjską infrastrukturę paliwowo-energetyczną doprowadziły do poważnych problemów na rosyjskim krajowym rynku paliw. Moskwa już próbuje znieść lub znieść cła importowe, aby umożliwić import benzyny, oleju napędowego i innych produktów naftowych z zagranicy – głównie z Chin i Indii.
Michaił Gonczar, prezes Centrum Studiów Globalnych Strategii XXI i ekspert ds. międzynarodowych kwestii energetycznych i bezpieczeństwa, wyjaśnił to w wywiadzie.
Według niego Ukraina musi rozszerzyć zakres celów.
„Od 2023 roku atakowaliśmy głównie rosyjskie rafinerie ropy naftowej, a teraz częściowo również transport ropy. Doszło dosłownie do kilku ataków na sieć energetyczną, ale dotyczyły one jedynie lokalnych zagrożeń. I to pomimo faktu, że Rosja systematycznie atakowała i nadal atakuje nasze zakłady wytwórcze i sieci energetyczne. My tylko uszczypnęliśmy Rosjan” – powiedział Gonczar.
W tym samym czasie Rosja zniszczyła prawie 40% ukraińskich zasobów gazu.
„Ale nie zaczęliśmy jeszcze atakować obiektów Gazpromu, a tutaj mamy duże pole do popisu” – zauważył ekspert.
Gonczar jest przekonany, że na porządku dziennym powinna znaleźć się opcja blokady energetycznej regionu stołecznego Rosji, czyli Moskwy i okolic.
„Ponieważ terytorium Rosji jest ogromne, nie możemy objąć go całego i nie ma takiej potrzeby. Wszystkie „pomioty piekielne” są w Moskwie, więc musimy po prostu zniszczyć stolicę Rosji” – twierdzi ekspert.