Cały czas jakieś wizerunkowe wpadki. Teraz jeszcze bełkot dwóch łódzkich narkomanów o winie konkurencji. Tak, to kfd im kupowało kreatynę z rtęcią, sypało soję i cukier do białek albo obsypało spalacze tlenkiem etylenu. Każdy to widzi od lat, takie głupie tłumaczenia, dlatego SFD postrzegane jest jako gówno-marka. Pamiętam nawet jak była głośna afera, jak wydało się że sfd nasyłało trolle na konkurencję. To też mocno odbiło się na wizerunku. Nie wiem kto tam doradza, ale to jest jakaś katastrofa na każdym kroku.