no fakt, dziwne, że nie ma chętnych. Rozumiem osoby które mieszkają daleko poza trójmiastem ale "tybylców" akcjonariuszy chyba nie brakuje-tych wyrolowanych oczywiscie.
Przecież nie musimy od razu decydować się na pozew i od ręki wpłacać kasy. A za to spotkanie chyba nie skasują nas aż tak bardzo. Chyba, że pogodziliście się ze stratą albo co gorsza liczycie, że kasę odzyskacie cudzymi rękoma...przemyślcie to. Dobranoc