Ale to jest dzisiejszy komentarz czy sprzed miesiąca ? Wydaje mi sie że ton może być element strategii w negocjacjach : mamy wielu chętnych , bedziemy ze wszystkimi rozmawiać , rozpatrujemy różne opcje . Jak nawet są zdecydowni i wiedzą komu sprzedadzą firmę to teraz będą się czarować zeby uzyskac najlepszą cenę ( to biznesmen + wysoecjalizowany bank są głw akcjinariuszami ) . Ja to rozumiem tak ze to moze trwać dwa trzy miesiące ale może też za tydzień być po wszystkim jeżeli wiedzą co chcą dostać i to dostaną . Pomyślmy ….jeżeli chcesz kupić atrakcyjna firmę i rozmawiasz jako pierwszy to w twoim interesie jest dopuścić do rozmów z następnymi chętnymi ? A czy w ogóle są inni chętni ? Ja bym z akcji nie wychodził pod te niby kilka miesięcy .