Pisałem jak pojawiła się ta informacja o negocjacjach, że pewnie nic z tego nie będzie, bo już kiedyś negocjowali przejęcie Tatuum i przejęcie Simple. Są mistrzami przedłużających się negocjacji.
Według mnie mogli się jednak zdecydować na Redana. Mieliby w portfolio kolejną markę inną niż te, które już mają. To by otwierało nowe kierunki, młodszy klient, rozbudowa grupy. Mając kilka marek mogliby negocjować najem tak jak LPP, które w wielu galeriach ma cztery lub pięć swoich sklepów pod różnymi markami. Na dzień dobry mieliby niższe koszty niż Redan, bo magazyny mieliby wspólne dla Monnari, Femestage i Top Secret. Logistyka dostaw też dawałaby możliwość zaoszczędzenia, bo woziliby do galerii towar z tego samego magazynu, ale w większej ilości.
Jak nie wyszło z Redanem, to niech się skoncentrują na rozwoju Femestage, bo coś kiepsko ta marka wygląda. Miał być przyrost liczby salonów, a mają chyba tyle co kilka lat temu, albo jeszcze mniej.