Chciałem kupić. Na prezent. Kompletnie nie przemyśleli tej opcji. Doszedłem w koszyku do funkcji zamawiania - tam: trzeba się zarejestrować, podać imię, nazwisko, nazwisko rodowe matki, datę urodzenia, numer dokumentu tożsamości.. Po co ja, facet, mam się rejestrować żeby kupić urządzenie, z którego nie ja będę korzystał ? Wg mnie to strzał w kolano... Rozumiem że takie dane potrzebne są od użytkownika, ale od kupującego ? Zadzwoniłem na infolinię i poprosiłem o wyjaśnienie - Pani że takie są przepisy.. Zapytałem, czy żeby kupić w aptece też będę się musiał legitymować, podawać nazwisko panieńskie mojej matki itd... Pani nie wiedziała. Za to dowiedziałem się że w aptekach urządzenia jeszcze nie ma...
Nie sądzicie że to błąd, że większość facetów zrezygnuje z zakupu, tak jak ja to zrobiłem ?!