Chyba wpadli w popłoch skoro sprzedali ponad 6 mln wierzytelnosci za niewiele ponad 10%. Dziś prezes "się rozchorował" i podał się do dymisji. Inne społki pożyczkowe w miare dobrze sobie radza a ci dali dupy. Cos mi sie wydaje,że świadomie robili przekrety od kilku kwartałów. Te ich straty i "dziwne" kombinacje w bilansach. Prokuraturę trzeba na nich nasłać.
No i jeszcze zatrudnili jakąś kancelarię prawniczą z Krakowa ( kolejne wydatki ! ) aby im pomogła rozwiazac problemy. Widać z pieniędzmi obligatariuszy wcale się nieliczą. Rolowanie czy spłaty w transzach? Kombinują jak koń pod górę.